Venus umierala po cichutku, w samotności, na górze własnych odchodów, wśród setek pcheł, much i wszelkiego robactwa oraz porozrzucanego spleśnialego chleba

NIE MIAŁA SZANS NA PRZEŻYCIE…..
????????????????
Zamknięta w wiejskim kojcu na tyłach domu nawet przez swoich ,,opiekunów” była traktowana jak trędowata. Z głodu i brudu zachorowała na nużycę wskutek czego wypadła jej sierść. Wiejska ciemnota przestała wchodzić do kojca w którym przebywała mała Venus bojąc się zarażenia chorobą.Do głowy im nie wpadło, żeby zabrać psa do weterynarza.
I tak pozostawiona na pastwę losu umierała Venus po cichutku, w samotności, na górze własnych odchodów, wśród setek pcheł, much i wszelkiego robactwa oraz porozrzucanego spleśnialego chleba, w 40 stopniowym upale.
Do dziś nie mam pojęcia jak dowiedziała się o Niej Iwona Kwaśnik ale natychmiastowa pomoc, której udzieliła konajacej suni uratowała Jej życie. Walka była długa i bardzo wyczerpująca. Często też zastanawiałyśmy się jaki będzie miała kolor umaszczenia i jak będzie wyglądać kiedy sierść już odrośnie.
Rzeczywistość przerosła nasze oczekiwania.
Obecnie Venus to piękna 8 kg dziewczyna.
Całkowicie zdrowa z piękną, błyszczącą i mięciutką sierścią. Nauczona czystości, idealnie chodząca na smyczy, tolerujaca inne psiaki i całkowicie gotowa do adopcji 2-letnia panna. Przebywa w Radomiu.
Tel. ws. adopcji: 790 490 333
Ostatnie zdjecia pokazują Venus w momencie odebrania.

By PsyDoAdopcji

W sprawie adopcji, proszę dzwonić pod numer telefonu podany w treści ogłoszenia. Portal PsyDoAdopcji.com nie pośredniczy w adopcjach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.