Tylko tydzień potrzebowali by zapakować Ją do auta i przejechać 1500 km by pozbyć się problemu.

PO ROKU WRÓCIŁA Z ADOPCJI !!!!!!
?????????????????
Po raz pierwszy trafiła do nas jako niespełna roczny szczeniak z potężnym ropomaciczem.
Wijąca się z bólu sunia przeszła operację ratującą jej życie po której odzyskała zdrowie i dziecięcą radość. Niedługo potem znalazła się polska rodzina zamieszkująca w Norwegii, która zakochała się w małej Suzi i postanowiła dać Jej dom. Oczywiście było zapoznanie tu w Polsce, obietnice dozgonnej miłości, adresatki, różowe smycze i obróżki, koszty nie miały znaczenia. Radość rozrywała nasze serca przez 14 m-cy dopóki jeden telefon nie zatrząsł światem Suzi i naszym.
Tylko tydzień potrzebowali by zapakować Ją do auta i przejechać 1500 km by pozbyć się problemu.Twarde spojrzenie pana i zapłakane oczy pani nie zrobiły na mnie wrażenia. Natomiast wystraszona mina Suzi za nic nie chcącej opuścić tylnej kanapy auta roztrzaskała moje serce w drobny mak.


Więcej: http://pionki.org.pl/sunia-adopcji-suzi/
Tel: 606 854 980

Ostatnie zdjęcie przedstawia Suzi 14 m-cy temu w chwili tej pechowej adopcji?

By PsyDoAdopcji

W sprawie adopcji, proszę dzwonić pod numer telefonu podany w treści ogłoszenia. Portal PsyDoAdopcji.com nie pośredniczy w adopcjach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.